Little Yo (Małe Joł) to nie ironia tylko przeciwieństwo Wielkiego Joł :P Jestem osobą, która stara się być sobą, ale zmieniać każdy swój dzień w niepowtarzalną historie.
poniedziałek, 30 maja 2011
Talk about music...
Muzyka to moje życie, wcale tego nie ukrywam. Nie mam ulubionego określonego typu muzyki, ale nie lubię Punku, Heavy Metalu, etc. Wole coś z serii '' popularne ale miłe dla moich uszu''. Wiec idąc tym tropem... słucham piosenek Rihanny, co nie znaczy, że jestem jej wielką fanką, ma wpadające w ucho piosenki. Kolejny będzie Eminem, akurat tego pana bardzo lubię za szczerość i niezbyt smaczne operowanie niecenzuralnymi słowami, ale na tym polega jego muzyka. Lubię jeszcze puścić w słuchawkach Jessie J, Beyonce czy Katy Perry. Wiem, że dla niektórych ta muzyka to komercja, ale dla mnie liczy się to co ja lubię i czym się kieruje. Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i chyba nikt nie zabierze mi praw obywatelskich. Kiedyś ktoś polecił mi muzykę lat 80, zakochałam sie w niej. Michael Jackson to chyba pionier muzyki pop w tamtych latach. Kolejni Cindy Louper, Madonna, Bruce Springsteen, Chris de Burgh czy James Blunt, The Rolling Stones albo Perfect i Bajm. Popisałabym jeszcze trochę ale sie nieco spieszę. Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz